Hania
Hania potrzebuje domu. Już, teraz, natychmiast. Wystarczy już czasu,
który przecieka przez schroniskowe kraty. Wystarczy monotonii, wystarczy
lęku.
Hania jest gotowa na kolejny krok w stronę prawdziwego życia.
Przeżyła Wojtyszki i przyjechała do Miedar jako kłębek strachu. Dużo czasu zajęło zanim odważyła się wyjrzeć na świat. Najważniejsze, że teraz robi postępy. Wychodzi na spacer i coraz swobodniej ogląda otoczenie. I choć jeszcze trochę niepewnie zerka na opiekuna widać, że tuptanie, wąchanie i rozglądanie się sprawiają jej przyjemność.
Hania otwiera się na ludzi. Niewiele zaznała dobrego, więc każdy życzliwy gest odbiera z niedowierzaniem. Jednak widać, że bardzo chce zaufać. Dlatego musi mieć dom. W warunkach schroniskowych proces przywracania wiary w ludzi jest bardzo trudny.
Kiedy Hania się boi zastyga, zamienia się w kamień. Nie jest agresywna . Mieszka w kojcu z psią koleżanką, świetnie się dogadają.
Jest przepiękna – ma długie, gęste futro ,misiowaty pyszczek i bardzo smutne oczy. Duża, trochę w typie owczarka niemieckiego długowłosego, ale zdecydowanie niższa. Wiek oszacowano na 9, 10 lat – to dojrzała, stateczna sunia.
Szukamy osoby, która pochyli się z empatią nad jej losem. Da czas i serce. Kogoś wyjątkowego, kogoś komu będziecie zależało, żeby zobaczyć w jej oczach radość.
Kogoś kto będzie gotowy, aby zapracować sobie na jej miłość.
Hania jest gotowa na kolejny krok w stronę prawdziwego życia.
Przeżyła Wojtyszki i przyjechała do Miedar jako kłębek strachu. Dużo czasu zajęło zanim odważyła się wyjrzeć na świat. Najważniejsze, że teraz robi postępy. Wychodzi na spacer i coraz swobodniej ogląda otoczenie. I choć jeszcze trochę niepewnie zerka na opiekuna widać, że tuptanie, wąchanie i rozglądanie się sprawiają jej przyjemność.
Hania otwiera się na ludzi. Niewiele zaznała dobrego, więc każdy życzliwy gest odbiera z niedowierzaniem. Jednak widać, że bardzo chce zaufać. Dlatego musi mieć dom. W warunkach schroniskowych proces przywracania wiary w ludzi jest bardzo trudny.
Kiedy Hania się boi zastyga, zamienia się w kamień. Nie jest agresywna . Mieszka w kojcu z psią koleżanką, świetnie się dogadają.
Jest przepiękna – ma długie, gęste futro ,misiowaty pyszczek i bardzo smutne oczy. Duża, trochę w typie owczarka niemieckiego długowłosego, ale zdecydowanie niższa. Wiek oszacowano na 9, 10 lat – to dojrzała, stateczna sunia.
Szukamy osoby, która pochyli się z empatią nad jej losem. Da czas i serce. Kogoś wyjątkowego, kogoś komu będziecie zależało, żeby zobaczyć w jej oczach radość.
Kogoś kto będzie gotowy, aby zapracować sobie na jej miłość.